Wiele z Was na pewno zastanawia się: Po co w drogeriach są tak duże szafy z kosmetykami do demakijażu? Na co tyle możliwości- mleczek, toników, płynów micelarnych, żeli i olejków? Dlaczego w każdym gabinecie kosmetycznym zaczyna się od demakijażu, także wtedy, gdy na skórze klientki nie ma grama pudru?